Na mapie mojej kolekcji naparstków pojawiły się dwa nowe kraje!
Pierwszy okaz udało mi się zdobyć na bożonarodzeniowym kiermaszu, a jest to nietypowa, bo ceramiczna tym razem, matrioszka pochodząca z Białorusi. Niestety nie załapałam się na inne wzory, ale cieszę się, że mam choć tę jedną lalę!
Drugi naparstek pochodzi z odległego Madagaskaru i znowu przyczynił się do poszerzenia mojej wiedzy poza-naparstkowej. Kupiłam go jako wykonany z rogu zebu. Myślałam, że to może jakaś regionalna nazwa znanego mi bydła i dopiero później sprawdziłam, że jest taki zwierz, jak zebu. Zawstydziłam się nieco, kiedy doczytałam, że to zebu właśnie są indyjskimi świętymi krowami, a o nich przecież nieraz słyszałam. Nie spotkałam się jednak nigdy z tą nazwą. Cieszę się bardzo, bo nie dość, że zdobyłam naparstek z dalekiego kraju, to jeszcze z nietuzinkowego materiału!
Naparstki znajdziecie na stronie mojej kolekcji we właściwych szufladkach: Białoruś oraz Madagaskar. Serdecznie zapraszam!
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
