Saturday, June 08, 2019

Prezenty wakacyjne i nie tylko

Przepiękne prezenty, które możecie podziwiać na dwóch poniższych zdjęciach, dostałam od pani Renaty z bloga haftRenArt. Pani Renata również zbiera naparstki, ale nie mogła niestety uczestniczyć w naszym tegorocznym spotkaniu kolekcjonerów. Mam nadzieję, że uda się następnym razem! Pani Renata zrobiła mi przemiłą niespodziankę i przesłała mi własnoręcznie wykonane cudeńka, w tym również naparstek! Bardzo dziękuję za te piękne prezenty!


Rozpoczyna się powoli czas wakacyjnych wypadów. W dwa nowe okazy zaopatrzyli mnie Koledzy z pracy, Beata i Aleksander. Od Beatki dostałam uroczą pamiątkę z Wysp Kanaryjskich. Dzięki Olkowi zaś pojawił się ręcznie malowany, dopiero drugi w mojej kolekcji, naparstek z Białorusi! Dziękuję Wam bardzo, bardzo!


Wszystkie naparstki możecie obejrzeć z bliska na stronie kolekcji, w dedykowanych zakładkach: Polska, Hiszpania i Białoruś. Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim życzliwym memu wariactwu Znajomym :)

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Monday, May 27, 2019

Niespodziewane prezenty od nieznajomych

Tym razem pochwalę się wyjątkowymi prezentami. Niejednokrotnie już pisałam o niezastąpionych bliższych i dalszych znajomych i mojej osobistej rodzinie oczywiście, którzy dbają o rozrastanie się mojej kolekcji. Dzisiaj chciałam Wam pokazać niesamowite pamiątki przywiezione przez znajomych znajomych.


Cztery naparstki prosto z Australii dotarły do mnie dzięki uprzejmości Kolegi mojego Dziadka. Niby to takie ceramiczne "zwyklątka", ale dla mnie bardzo cenne, bo po pierwsze nie mam wielu okazów z tego regionu, a po drugie mają świetne zdobienia. Szczególnie podoba mi się znak z koalą i kangur na rowerze. Rewelacja! Zobaczcie koniecznie z bliska w zakładce Australia na mojej stronie.


Naparstek z Palestyny przywiozła dla mnie Mama Koleżanki mojego Męża. Bardzo się cieszę, bo tam moja kolekcja jeszcze nie dotarła, a dzięki wyjątkowemu prezentowi mam egzemplarz i z tego wyjątkowego miejsca - kraju, którego nie ma na mapie. Ten naparstek znajdziecie w zakładce Izrael.

Bardzo dziękuję za te wyjątkowe prezenty! Jestem szczerze wzruszona, że dzięki opowieściom o mojej pasji, przekazywanym z ust do ust, naparstki trafiają do mnie od zupełnie nieznanych mi osób. Jest mi bardzo, bardzo miło :)

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Monday, May 13, 2019

W krainie zwierząt

Wspólnym mianownikiem naparstków, które pokażę w dzisiejszym wpisie są zdobienia inspirowane światem zwierząt. Poza tym wszystkie okazy, które możecie podziwiać na zdjęciach, wykonano z nietypowych materiałów. Nie będzie dzisiaj porcelany ani ceramiki.

Na początek zerknijcie na dwie nowości z zielonego żadu. Z tego co udało mi się odnaleźć w sieci, naparstki są ręcznie malowane. Takie też miałam wrażenie, kiedy przyglądałam im się z bliska po rozpakowaniu. Wskazywałyby na to również moje trudności w ich zdobyciu. Przez te wszystkie lata udało mi się upolować zaledwie trzy egzemplarze. Na stronie mojej kolekcji znajdziecie, również niedawno zdobyty, okaz z kotkiem.


Kolejny, niesamowity naparstek zidentyfikowałam dzięki pudełeczku, w jakim przybył. Napisano na nim GBS Cheshire. Najprawdopodobniej w Cheshire znajdowała się (znajduje?) huta szkła, czy może jakaś wytwórnia wyrobów szklanych? Niestety nie znalazłam żadnych szerszych wzmianek. Jeśli macie jakiekolwiek informacje na temat tej fabryki, bardzo proszę o kontakt.

Dzięki nowemu, szklanemu naparstkowi z misiakiem, mogłam przenieść do zakładki Wielka Brytania także wcześniej zakupiony, a przebywający do tej pory w "obiektach niezidentyfikowanych", okaz z sówką.


Na zakończenie chciałabym się jeszcze pochwalić drewnianym słonikiem, na którego zaczaiłam się głównie ze względu na jego słoniową formę, która niezwykle przypadła mi do gustu. Dopiero później uzmysłowiłam sobie, że przecież nie mam jeszcze naparstka z Nepalu!

Dzisiejsze nowości możecie z bliska obejrzeć na stronie mojej kolekcji w zakładkach: Chiny, Wielka Brytania oraz Nepal. Serdecznie zapraszam :)

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Monday, April 29, 2019

Oryginalne formy z pewteru

Miałam i mam mieszane uczucia do naparstków wykonanych z tego materiału. Od czasu do czasu jednak jakiś wpadnie mi w oko. Na pewno nie można im odmówić bardzo ładnego wykonania i niezwykle oryginalnych form i tematyki.

Ostatnio upolowałam trzy wyjątkowe okazy. Pierwszy z nich, jak medalik, ma otwierane okienko, w którym można umieścić na przykład zdjęcie. Nie spotkałam się dotychczas z tym wzorem. Naparstek pochodzi z brytyjskiej wytwórni Stephen Frost.


Z tej samej fabryki jest także "najmniejszy naparstek świata" - bo taki właśnie napis zdobi bok tego egzemplarza. Ma odkręcany wierzch, a w środku kryje się drugi, maleńki naparstek.


Moja ostatnia nowość jest dziełem Petera McMillana i jego żony (Peter McMillan and Wife). Również nietuzinkowy wzór i wykonanie - wewnątrz naparstka przedstawiono stajenkę, w której narodził się Jezus.


Trzeba przyznać, że takie naparstki - w przeciwieństwie do porcelanowych czy ceramicznych - mogłyby nawet pełnić swoją użytkową funkcję. Co sądzicie o metalowych naparstkach? Macie takie w swoich zbiorach?

Wszystkie dzisiaj prezentowane naparstki znajdziecie na stronie kolekcji w zakładce Wielka Brytania. Zapraszam, bo zamieściłam tam więcej zdjęć i można przyjrzeć się również oznakowaniu wytwórni.

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Tuesday, April 23, 2019

Naparstek z korka

Tego jeszcze w mojej kolekcji nie było! Dzięki Emilce i Michałowi na moją półkę trafił okaz wykonany z korka. Jak Wam się podoba? Naparstek zdobią kolorowe sardynki - kulinarny symbol Portugalii. Na wierzchu umieszczono hologram: MADE IN PORTUGAL, GENUINE PRODUCT. Portugalia jest wiodącym producentem korka na świecie. To z tego kraju pochodzi ponad 50 procent produkcji tego surowca.


Co ciekawe, w ostatnich dniach zauważyłam w mediach społecznościowych, na zdjęciach innych, zagranicznych kolekcjonerów, podobne naparstki. Bardzo się cieszę, że takie cudeńko jest już także u mnie. Kochani, bardzo Wam dziękuję za kolejny już, wyjątkowy prezent!


Na stronie mojej kolekcji naparstek dołączył do swoich kolegów w zakładce Portugalia. Serdecznie zapraszam do zwiedzania :)

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Saturday, April 13, 2019

Drugie Spotkanie Kolekcjonerów Naparstków

Stało się i udało się! Za nami Drugie Spotkanie Kolekcjonerów Naparstków! Równo tydzień temu, 6 kwietnia, w Klubokawiarni Jaś i Małgosia po raz drugi spotkało się nasze szalone, kolekcjonerskie grono. Spędziliśmy przesympatyczne kilka godzin, a rozmowom o naparstkach, i nie tylko, nie było końca.


Podobnie jak w zeszłym roku do Warszawy przyjechały Koleżanki z wielu zakątków kraju, w tym z tych najodleglejszych. Bez Was nic by się nie udało! Bardzo dziękuję każdej z Was z osobna: Aniu, Beatko, Bożenko i Iwono, Danielo, Ewo, Ewo, Iwonko, Jadziu, Janeczko, Joasiu i Zuzanno, Renato, Wiktorijo. Specjalne podziękowania za całokształt pracy i niekończącą się cierpliwość kieruję i tą drogą do Męża mego, który pomógł mi w organizacji wydarzenia i pomaga mi w moim zbieractwie każdego dnia.



Nasz zjazd odbył się w przemiłej, niemal rodzinnej atmosferze. Spotkały się zarówno "stare znajome", Panie, które pierwszy raz widziały się w roku 2018, jak i nowe Osoby. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będzie nas przybywać i bardzo się cieszę, że tworzymy taką zgraną, ale zarazem otwartą na nowych zbieraczy grupę.



Spotkanie zaczęłyśmy przy kawce na przytulnym patio. Już tam zaczęły się pogaduchy i naparstkowe wymiany. Potem zebrałyśmy się w "dolnej sali". W tym roku było między innymi:
  • o tym, co przyniósł nam miniony rok,
  • o tym, skąd pochodzą nasze okazy i czy faktycznie "co kraj, to obyczaj",
  • o tym, jak złowić wymarzony naparstek za miedzą i za granicą,
  • o białych plamach na naparstkowej mapie i pomysłach jak je zapełnić.



Przed naszym spotkaniem kilka Koleżanek przesłało mi zdjęcia swoich zbiorów i gablotek, co stanowiło świetne tło do naszych rozmów. Niełatwo jest zabrać ze sobą kolekcję czy choćby jej część. Osobiście bym się tego nie podjęła, ale - podobnie jak w zeszłym roku - niezastąpiona była tutaj Daniela, która przywiozła okazy w pudełeczkach. Ze swoimi naparstkami przyjechała także Renata. Umawiałyśmy się wcześniej także na wymianki, więc część z nas przywiozła naparstki z taką intencją, no i nie było końca prezentom!



Bardzo dziękuję za skarby, które dostałam: własnoręcznie ozdobiony kuferek pełen cudowności od Janeczki, słodkości i magiczne magnesy do kanwy od Ewy, aromatyczny peeling od Beatki oraz naparstek-guziczek od Renaty! Ach, no i wszyscy zajadaliśmy się ciastem autorstwa Ani!


Raz jeszcze bardzo, bardzo Wam dziękuję za przybycie i przepiękny dzień! Liczę na to, że zobaczymy się w przyszłym roku. Może pojawią się kolejni goście. Może zarazimy kolejne osoby naszą pasją. Mam nadzieję, że dołączą także osoby, którym nie udało się przyjechać w tym roku!

Zapraszam na stronę mojej kolekcji, gdzie w zakładce Wydarzenia znajdziecie więcej zdjęć ze spotkania.

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Saturday, March 30, 2019

Rosyjskie bajki i remanent w fotografiach

Zakochałam się w pracach pani Albiny Ustyugovej, dlatego do kolekcji trafiły trzy kolejne bajki: "Gęsi - łabędzie", "Czerwony kwiatuszek" i "Jednooczka, Dwuoczka i Trójoczka" oraz - prezent od autorki - wzór w stylu malarstwa z Mezen w zielonej kolorystyce. W ten sposób liczba rosyjskich naparstków przekroczyła 500 sztuk. Nowe okazy możecie obejrzeć z każdej strony na stronie kolekcji w zakładce Rosja. Gorąco zachęcam, bo warto!



Troszkę mniej ostatnio dzieje się na blogu, a to dlatego, że trwają przygotowania do Drugiego Spotkania Kolekcjonerów Naparstków! Widzimy się już za tydzień! Mam nadzieję, że nie możecie się już doczekać, tak jak ja. Poza tym przeprowadzam spory remanent w katalogu moich naparstków. Konkretnie zmieniam nazwy wszystkich zdjęć. Postanowiłam dodać do nich numery, zgodnie z tymi, które widzicie na stronie kolekcji przy każdym naparstku (tj. kod danego kraju w połączeniu z kolejnym numerem). To ogromna praca, która zajmie mi jeszcze pewnie ładnych kilka godzin, ale pozwoli na jeszcze łatwiejsze poruszanie się po zbiorze zdjęć, szczególnie w krajach, w których mam wiele okazów, jak na przykład Rosja.

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Sunday, March 17, 2019

Znakomite brytyjskie nowości

Dzisiaj ponownie chciałabym Wam zaprezentować kilka brytyjskich nowości w moim zbiorze. Bardzo się cieszę, że do moich eksponatów z kamionki Wedgwood dołączyły nowe kolory.

Wydaje mi się, że - spośród produktów tej wytwórni - najbardziej poszukiwane są czarne naparstki ze złotym zdobieniem. Nareszcie mam swój pierwszy okaz w takiej kolorystyce - jest to moja trzecia prządka. Posiadam także klasyczną, niebieską i zieloną wersję tego wzoru.

Udało mi się zdobyć także egzemplarz z wizerunkiem założyciela fabryki Wedgwood w białej wersji. W mojej kolekcji jest już Josiah Wedgwood w zielonej odsłonie oraz dwóch niebieskich wariantach - z kucykiem i bez. Naparstki w bieli także nie należą do najpopularniejszych. Jak zapewne wiecie, wśród propozycji tej wytwórni zdecydowanie królują niebieskie produkty.


Kolejną zdobyczą jest - drugi na mojej półce - czepiec, pochodzący z fabryki Francesca. Jest jednym z dwunastu nakryć głowy wchodzących w skład serii "Floral bonnets" (Kwiatowe czepce). Trwa zatem polowanie na pozostałe kapelusiki.


Miesiąc temu pisałam o projektach Felixa Morela i o tym, jak długo, bezskutecznie polowałam na dzieła tego artysty. Najwyraźniej nastał dla mojej kolekcji "morelowy" czas i właśnie przyleciały dwa kolejne egzemplarze w kolorze złota.


Wszystkie dzisiejsze nowości znajdziecie na mojej stronie w zakładce Wielka Brytania. Łącznie mam już 1365 naparstków z tego kraju. Zachęcam do zerknięcia jaka przepaść dzieli sekcję brytyjską od zakładek poświęconych innym krajom. A jak to wygląda w Waszych zbiorach?

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Related Posts with Thumbnails
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com