Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz nadchodzącego Nowego Roku mam dla Was naparstkowe candy! Zestaw składa się z 12 naparstków, po jednym na każdy miesiąc 2015 :)
Podobnie jak poprzednio, nie trzeba "polubiać" mnie na Facebooku - chociaż oczywiście zapraszam.
Nie trzeba umieszczać banera candy - chociaż oczywiście można, będzie mi
bardzo miło. Tym razem proszę Was o pochwalenie się pracami o naparstkowej tematyce. Pokażcie Wasze hafty, własnoręcznie zrobione naparstki albo napiszcie historyjkę czy wierszyk! Piszcie w komentarzach albo wysyłajcie zdjęcia twórczości na mój e-mail. Obiecuję, że po zakończeniu zabawy zaprezentuję na łamach bloga wszystkie dzieła.
Zestaw naparstków powędruje do osoby, której praca najbardziej spodoba się jury w składzie:
kolekcjonerka naparstków, szanowny Małżonek kolekcjonerki oraz - w razie
potężnej konkurencji i konieczności rozsądzenia werdyktu - zwierzę
domowe w postaci kota.
Rozdanie trwało będzie do 1 stycznia 2015. Serdecznie zapraszam do zabawy!
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Klikając na banerek Hallmarked Thimbles po lewej stronie Mojej Kolekcji Naparstków możecie obejrzeć nowe skarby z zestawu The Hallmarked Thimbles of the World's Great Porcelain Houses, jakie ostatnio upolowałam. W sumie mam już 33 egzemplarze.
Z informacji na stronie Thimbleselect dowiedziałam się, że są dwa takie zbiory - jeden stworzony dla brytyjskiego Thimble Collectors Club i drugi dla amerykańskiego. W pierwszym jest 50 naparstków. O drugim nie ma dokładnych informacji, ale zapewne zawiera podobną liczbę okazów.
Ja kolekcjonuję po prostu takie naparstki z sygnaturami na zewnętrznej stronie i - przynajmniej póki co - nie będę się podejmowała podziału, szczególnie, że część naparstków pojawia się w obu zestawach. Poniżej kilka zdjęć nowości (od lewej naparstki wytwórni: Royal Court - Wielka Brytania, NG Oficina De Porcelanas - Portugalia, Lang Ebrach - Niemcy, Marlborough - Wielka Brytania).
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Przedwczoraj przyleciałam do mnie paczuszka od Ewy! Przebieram od tego czasu nóżkami, żeby Wam pokazać, jakie cudeńka dostałam, ale dopiero dzisiaj znalazłam chwilkę, w której mogłam zrobić zdjęcia i napisać kilka słów. Ewa na swoim blogu zaproponowała naparstkową wymianę, do której z miłą chęcią się zgłosiłam.
Bardzo dziękuję za wszystkie skarby: smakołyki, cudny wisiorek, bombkę - która już wisi u wejścia do kuchni oraz oczywiście naparstki! Wszystkie są świetne i lada dzień trafią na stronę Mojej Kolekcji Naparstków! Cieszę się z niezwykle oryginalnej żabki, motyla wytwórni Sutherland (takiego jeszcze nie mam, więc super!) i skośnookiej parki (podpowiedz mi tylko Ewciu z jakiegoś to kraju zdobycze?).
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Cały czas poszukuję moich ukochanych rosyjskich naparstków. Na świątecznym kiermaszu udało mi się zdobyć nowy okaz z ilustracją z bajki o czerwonym kapturku. Na obrazku widać dziewczynkę, wilka i domek babci. Przepiękne są te prezentacje bajek na tak maleńkich powierzchniach.
Jeśli znacie jakieś miejsca, gdzie można kupić rosyjskie naparstki albo kogoś, kto chciałby się wymienić, bardzo proszę o informację :)
* * *
Zdjęcie, wykorzystane w tym artykule jest moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Przyleciały do mnie wczoraj wieczorem skarby od Danusi z Babusiowych robótek! Była to przemiła niespodzianka na zakończenie pierwszego dnia tygodnia. Musiałam szybciutko dzisiaj zrobić zdjęcia, żeby się z Wami nimi podzielić.
W paczuszce znalazła się pokaźnych rozmiarów szydełkowa bombka oraz dwa dzwoneczki. Kula zostaje u mnie, a dzwoneczki będą niepowtarzalnymi prezentami świątecznymi dla Mam!
Nie mogło zabraknąć także naparstka. Na pewno wkrótce trafi na stronę Mojej Kolekcji Naparstków!
Niespodzianką była piękna, ręcznie wykonana kartka świąteczna, pyszne cukierasy i dwie dziergane gwiazdeczki.
Ozdoby zapakowane były w szeleszczącą folię, wyjątkowo kuszącą dla jednego z domowników. I tak to właśnie Lusia też załapała się na pamiątkowe zdjęcie.
Dziękuję Danusiu bardzo za wszystkie podarunki. Jestem pod niesłabnącym wrażeniem Twojego talentu! Troszkę coś tam dziubię i dziergam i wiem ile pracy i serca trzeba włożyć w wykonanie takich cudeniek. To najpiękniejsze prezenty!
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Udało mi się upolować na aukcjach internetowych kilka kolejnych okazów z serii The First Royal Doulton Thimble Collection. Jest to zestaw z 1994 roku, liczący 12 okazów. Ja, jak na razie, dorobiłam się 8 z nich. Możecie je obejrzeć w zakładce serie na stronie Mojej Kolekcji Naparstków! Jak się prezentują?
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Już jakiś czas temu zastanawiałam się nad kupnem jednego lub kilku naparstków z tej serii. Teraz nawet nie wiem ile ich jest, bo znikły już z aukcji internetowych. Do mnie trafiło sześć z nich.
Początkowo nie marzyłam o posiadaniu ich w swojej kolekcji, bo - moim zdaniem - Królowa Elżbieta jest na nich przedstawiona dość nieudolnie. Potem jednak pomyślałam sobie, że będą ciekawym elementem zbioru i nawet trochę żałuję, że nie uda mi się - przynajmniej na razie - dokupić pozostałych.
A co Wy o nich myślicie?
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
Dwie gablotki, o których dzisiaj, czekały na swoją porę ładnych parę miesięcy, ale było warto! Mąż wymyślił rewelacyjnie, jak z dwóch drewnianych, ikeowskich półek zrobić witrynki. Efekt przerósł moje oczekiwania. Na zdjęciach możecie obejrzeć jak prezentują się nad wejściem do kuchni.
Pracy było co niemiara. Najwięcej czasu zajęło przemalowanie surowego drewna na pasujący do wystroju kuchni biały kolor. Potem milion sposobów na zamknięcie, aż wreszcie narodził się pomysł, który Mąż wprowadził w życie. Ostatnim etapem było wymyślenie odpowiedniego miejsca, mierzenie, wiercenie i oto są!
A na tym zdjęciu obie witrynki. Jedną już niemal w całości zapełniłam. Zdobi ją kolekcja ptaków Wielkiej Brytanii. Druga będzie czekała na jakieś skarby dla siebie. Potrzebne są wysokie okazy, bo takie są okienka w obu półkach.
I jak Wam się podobają?
Dziękuję Mężu Kochany :*
* * *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.
|
|