Wednesday, August 07, 2013

Kolekcjonowanie naparstków (część 7/9) - gdzie przechowywać zbiory?

Przede wszystkim, musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz swoją kolekcję jakoś wyeksponować. Podejrzewam, że odpowiedź jest twierdząca, no bo jaki jest sens tworzenia tak pięknej naparstkowej mozaiki i ukrywania jej w szufladzie.

Moje naparstki początkowo trzymałam w kartonowych pudełkach, niektóre dodatkowo w oryginalnych pudełeczkach. Było to jednak tylko rozwiązanie tymczasowe, o czym już niejednokrotnie opowiadałam. Gdybyś chciał posegregować je w ten sposób docelowo, polecałabym jakieś porządniejsze i ładniejsze pudełka czy skrzynki niż te po butach, którymi ja posłużyłam się kilka lat temu. Zastanów się także, jak je poukładać w poszczególnych pudełkach. Może stwórz osobne skrzynki i podziel naparstki w zależności od miejsca pochodzenia lub materiału, z jakiego zostały wykonane.

gabloty przerobione z elementów meblowych

Jeśli jednak chciałbyś na co dzień podziwiać swoją kolekcję, niezbędne będą odpowiednie półki. Obecnie, można już wyposażyć się w specjalne gabloty na naparstki, choćby na Allegro. Na pewno duży wybór jest też w serwisie Ebay, jednak - ze względu na wysokie ceny przesyłek - raczej odradzałabym kupowanie tam półek o większych gabarytach.

Typowa półka na naparstki wykonana jest z drewna i posiada osobne "okienko" na każdy egzemplarz. Może także być wyściełana na tylnej ściance welurem. Najmniejsze gablotki, z jakimi się spotkałam miały miejsce na sześć okazów. Te największe potrafią pomieścić ponad setkę. Z reguły gabloty nie są zamykane. Ja jednak zawsze poszukuję takich z drzwiczkami, ze względu na bezpieczeństwo kolekcji i utrzymanie czystości.

angielska, drewniana gablota z welurową tylną ścianką

W internecie można też znaleźć półki czy witryny z wieloma poziomymi półeczkamim, stworzone z myślą o kolekcjach samochodzików czy figurek. Taka gablota sprawdzi się także znakomicie, jako miejsce na Twoją kolekcję. Przestrzenie pomiędzy poszczególnymi półeczkami będą pewnie nieco za duże, ale dzięki temu nie będzie wrażenia ścisku, no i na pewno zmieszczą się na niej wyższe naparstki - jak na przykład te ozdabiane na wierzchu figurkami.

drewniana, zamykana witryna

Jeśli należysz do kreatywnych osób, możesz sam wymyślić z czego i jak zrobić swoje półki. Doskonale się do tego nadadzą na przykład kaszty, czyli szuflady drukarskie. Możesz poszukać ich na targach staroci. Będzie to pewnie wymagało od Ciebie sporego nakładu pracy albo konieczne może być oddanie szuflady do renowacji, efekty mogą być jednak imponujące, więc warto spróbować.

Nie jest łatwo stać się posiadaczem gabloty na naparstki. Nie mówiąc już o tym, że przecież chciałoby się, żeby pasowała do wnętrza naszego domu, rozmiarem czy kolorem albo żeby może była zamykana. Na pewno zajmie Ci trochę czasu zanim znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie w rozsądnej cenie albo wymyślisz jak samodzielnie uporać się ze stworzeniem miejsca na Twoją kolekcję. Efekty samodzielnej pracy mogą być godne pozazdroszczenia. Nikt nie będzie miał takiej gabloty jak Twoja! Powodzenia!

http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

10 comments:

izachica111 said...

Witam.
Z kasztami w Polsce jest raczej kiepsko. Zdarzają się rzadko i są w rożnej cenie ale pojawiają się.

Agnieszka said...

Tak, to prawda. Ja w pewnym momencie uparłam się na zakup takiego cuda, ale bez powodzenia niestety. Później stwierdziłam, że w grę wchodzą tylko jakieś zamykane gabloty. Nie wyobrażam sobie inaczej utrzymania skarbów w czystości i w pełni zabezpieczonych przed kotką :)

strelicja said...

No właśnie, największy problem mam z tym, by swoje naparstki wyeksponować ;)Mam ich kilkanaście, a już jest dylemat ;)

Agnieszka said...

Na początek polecam zajrzeć na Allegro, ostatnio pojawiają się całkiem ładne gablotki. Właśnie czekam na nowe "pojemniczki" na kolekcję :) Pozdrawiam!

strelicja said...

Mojej "kolekcji" wystarcza na razie malutka gablotka, którą kupiła mi mama w jakimś chińskim markecie. Gablotka jest chyba na biżuterię, ale fajna, z szybką, wisi na ścianie i jest w sam raz na naparstki.
A drugą aktualnie reanimuję - dawno temu były w Ikea takie małe kaszty z 24 przegródkami. Trzymałam w tym małe wazoniki, które teraz muszą ustąpić miejsca naparstkom ;)
Może mąż da radę dopasować do gablotki jakąś szybkę, bo nieustanne czyszczenie wszystkiego z kurzu mi się nie uśmiecha...
Pozdrawiam serdecznie - Marysia.
P.S.
Ciągle przeglądam Twoje zbiory i nadziwić się nie mogę... Tyle piękna :) Twoja kolekcja jest dla mnie inspiracją!

Agnieszka said...

No pięknie! Ja właśnie męczę Męża o to samo. Może nawet mamy takie same a'la kaszty :)

Kiedyś udało mi się wspólnie z Rodzicami upolować w IKEI te czarne, które są na zdjęciu. One były z szybami na szczęście, ale miały dość rzadko rozmieszczone przegródki i Tata dorabiał mi do nich drewniane "grzebienie". Całość później we trójkę malowaliśmy. Masakra! Chociaż, muszę przyznać, że było warto, bo doskonale mi służą do dziś.

Trzymam kciuki za Twoją kolekcję i reanimację półeczki. Ja również na pewno pochwalę się efektami, jeśli jakoś nam to wyjdzie :) Pozdrawiam!

Elisabete said...

Congratulations! You have so many and beautiful thimbles!
Great sunday!

Amélia said...

Awesome pictures of your beautiful collection, we can see that is growing. Keep that way.

Agnieszka said...

Thank you so much!

Iwona Piotrowicz said...

Przepiękna jest ta ostatnia gablota - marzenie! Ale moje naparstki to by się tam zgubiły hihi :D

Post a Comment

Bardzo dziękuję, że do mnie zaglądasz i zostawiasz kilka słów od siebie.
It's nice to see you return and leave your comments.

Related Posts with Thumbnails
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com