Friday, November 02, 2012

Naparstki - gdzie ja to wszystko trzymam?

Na pierwszym blogu poświęconym mojej kolekcji pisałam już o tym, jak przechowuję swoje skarby (na tym blogu wpis ten pojawił się w języku angielskim). Pomyślałam, że mogłabym pokusić się o małą aktualizację w tym temacie.


Wszystko zaczęło się w 2004 roku. Początkowo kolekcja zamieszkiwała niewdzięczną przestrzeń na szczycie szafy. Naparstki ustawiałam mniej lub bardziej tematycznie, jednak - w miarę upływu czasu - powoli zaczęło brakować pomysłów na jakiś klucz do tego ustawiania. Cały zbiór mieścił się w licznych pudłach i pudełeczkach i kompletnie nie nadawał się do prezentacji, a i ja nie mogłam cieszyć nim oczu.

W miarę rozrastania się zbiorów, rozpoczęłam poszukiwania jakiejś rozsądnej formy przechowywania. W internecie natknęłam się na zdjęcia pięknych gablot, stworzonych z myślą o naparstkach. Były to różnych gabarytów ścienne gabloty z maleńkimi przegródkami, w większości przypadków każdy naparstek miał własną komórkę. Naturalnie, zamarzyłam o wejściu w posiadanie czegoś takiego. Szybko jednak okazały się one sprzętem nieosiągalnym. Znalazłam je bowiem jedynie za granicą. Koszt ich sprowadzenia w wielu przypadkach przewyższał cenę samych półek. Rozpoczęły się poszukiwania mistrza, który takie cuda mógłby wykonać na zamówienie.

Po licznych perypetiach ze stolarzami rozmaitych formatów, pomysł umarł śmiercią naturalną, jako nierealizowalny i kropka. Który stolarz "bawiłby się" z taką drobniną, podczas gdy może spokojnie robić drzwi i regały, masowo i za grubą kasę? Chwilowo w ogóle pomysłów zabrakło.

Powoli zaczęły się krystalizować pomysły na samodzielne wykonanie półek. Taka produkcja od początku do końca, jak można się domyślać, wydawała się niespecjalnie realna...


Gabloty zawisły w całej okazałości w listopadzie 2006 roku i są wariacją na ikeowskich blatach - Tata wyposażył je w dodatkowe poprzeczki i przystosował do zawieszenia na ścianie, a ja razem z Mamą zajęłam się malowaniem. Do dziś znakomicie spełniają swoją funkcję i to w nich zamieszkuje znakomita część mojej kolekcji.


Niedawno zaczęły się w Polsce pojawiać gabloty przeznaczone specjalnie do przechowywania różnego rodzaju drobiazgów (samochodzików, naparstków czy łyżeczek). Po ośmiu latach od pojawienia się moich pierwszych naparstków, dorobiłam się gabloty z prawdziwego zdarzenia, która jest ozdobą naszego salonu. Także, jeśli chodzi o odpowiednie naparstkowe schronienie, powiększanie zbiorów nie napawa mnie już takim przerażeniem. Chociaż, oczywiście znalezienie półki pasującej formą i kolorem do wnętrza pozostaje jakimś tam problemem. Szczególnie, że bardzo ważne jest dla mnie oszklenie. Nie wyobrażam sobie utrzymania w czystości wolnostojącej kolekcji. Poza tym, myślę, że moja niebieska pomocnica zadbałaby o autorskie ustawienie okazów.



http://naparstek.com.pl/
*  *  *
Zdjęcia, wykorzystane w tym artykule są moją własnością.
Proszę o niewykorzystywanie tekstów i zdjęć bez mojej zgody.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

6 comments:

truskawki27 said...

Te ciemne gabloty to marzenie! Cudne! A jakich są one wymiarów?
Dopiero teraz tak ,,naocznie,, widzę jaką masz dużą kolekcję! Imponujące ;D

Agnieszka said...

Te czarne półki mają 56 na 37 cm. Cieszę się, że kolekcja się podoba. Zapraszam do podglądania newsów :)

Elisabete said...

Beautiful! Have a nice week-end!

Kinia said...

O matko z córką...zwariowałam normalnie.Taka ilośc i to jeszcze takich cudeniek, ja chyba do końca życia tyle nie uzbieram. Rewelacja!!!

Agnieszka said...

A to się tak samo po troszku, po troszku zebrało :) Także nigdy nie mów nigdy. Pozdrawiam!

Forest said...

Pani Agnieszko! Trafiłam tu zupełnie przez przypadek... :) A jak ogromnie miłe jest moje zaskoczenie tym, co napisała Pani o drewnianej gablocie. Bowiem produkuje je mój Tata (takie modele jako jedyny w Polsce). Jesteśmy małą rodzinną firmą z okolic Częstochowy, tym bardziej rozpiera nas dumą, że w naszych gablotach możemy zobaczyć tak imponującą kolekcję! A i ten opis... Miód na nasze serca <3

Post a Comment

Bardzo dziękuję, że do mnie zaglądasz i zostawiasz kilka słów od siebie.
It's nice to see you return and leave your comments.

Related Posts with Thumbnails
 
speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com